hb038Jak zapewne już wiecie reprezentacja Bocheńskiej Grupy Krótkofalarskiej SP9PBB w składzie Paweł SQ9IAU, Piotr SQ9HQ, Wiesław SQ9SX, Jacek SQ9OKV i Marcin SQ9Z przebywała na wyjeździe w Liechtensteinie HB0, gdzie uczestniczyliśmy w SP DX Contest 2019. Poniżej opis naszej wyprawy.

 

Zaplanowaliśmy wyjazd na czwartek tj. 4 kwietnia w godzinach popołudniowych jednak już przed wyjazdem zaskoczyła nas wiadomość, którą przekazał Paweł SQ9IAU, a mianowicie pogoda, która była jeszcze dzień wcześniej wyśmienita zmieniła się diametralnie. Okazało się, iż w miejscowości do której wybieraliśmy się spadło ponad pół metra śniegu. Z przerażeniem oglądaliśmy zdjęcia z kamery internetowej gdyż samochód, którym mieliśmy jechać miał już letnie opony. Godzinę przed wyjazdem organizowaliśmy łańcuchy na koła w razie trudnych warunków na drodze.

hb001Byliśmy już spakowani, mieliśmy łańcuchy w bagażniku i zapał do podróży. Pomoc Janusza SQ9LCH i Krzysztofa SQ9OZB była nieoceniona pod względem udostępnionego sprzętu. Udało się nam wyjechać o godzinie 19-tej. Przed nami było ponad 1200 km trasy, mimo tego byliśmy podekscytowani i nie mogliśmy się doczekać aby być już na miejscu. Podróż minęła nam dość szybko i byliśmy w Liechtensteinie kilka minut po 9 rano. Miejscowość Masescha, do której mieliśmy dojechać jest położona ok 1500m n.p.m. , czekała nas wąska i kręta droga w górę. Śniegu było coraz więcej, sceneria jak w środku zimy jednak droga była odśnieżona i przejezdna. Po kilkudziesięciu minutach byliśmy już na miejscu, gdzie przywitała nas właścicielka domku. Domek, który wynajęliśmy bardzo pozytywnie nas zaskoczył natomiast oglądając zdjęcia satelitarne nie sądziliśmy, że teren w rejonie naszego QTH jest taki stromy. Nurtowały nas myśli: jak tutaj rozłożymy anteny? Czy odciągi wytrzymają ? itp.

hb025Od razu zabraliśmy się do pracy, trzeba było rozpakować samochód, który był zaparkowany około 100m powyżej domku ze względu na zasypaną śniegiem drogę dojazdową. Byliśmy zmęczeni 15-godzinną drogą ale udało się szybko postawić Inverted V na pasmo 40m i 80m, GP7DX oraz longwire o długości 80m, strojony układem Fuchsa na pasmo 160m skonstruowanym przez Marcina SQ9Z. Podłączyliśmy transceivery Yaesu FT1000D i Icom 756 PRO3. Nasi sąsiedzi z domku obok byli troszkę zaskoczeni naszym przyjazdem zwłaszcza w taką pogodę jak również instalacją, którą przygotowaliśmy na zewnątrz. Z zaciekawieniem słuchali o naszym hobby i oglądali sprzęt. Wszystko było gotowe….prawie wszystko. Zorientowaliśmy się, że nie mamy zasięgu GSM i nie ma WiFi, próba poszukiwania sieci w roamingu zakończona sukcesem wygenerowała spore koszty ze względu na sieć szwajcarską, która jako jedyna miała transfer danych. Jednak koszty nie były ważne, to była przygoda a do tego widoki jakie mieliśmy z okien i tarasu zapierały dech w piersiach i były warte każdych pieniędzy. Ośnieżone szczyty gór, w dolinie trzy miasteczka, które wyglądały jak miniaturowa makieta, błękitne niebo, wkoło śnieg i promienie słońca ogrzewające nasz taras.

Zaczęliśmy pracę na CW i SSB jednak propagacja nie była zbyt dobra a do tego zasłaniały nas góry w kierunku SP. Łączności SSB były możliwe z SP początkowo jedynie na 80m i to tylko z silniejszymi stacjami, jeszcze gorzej było na 40m, zaś 20m to już tylko stacje DX-owe było słychać. Mimo tego, ku naszemu zdziwieniu korespondentów było wielu zwłaszcza na CW, na 40m w pierwszych dniach naszego pobytu warunki były dość słabe jednak propagacja poprawiała się. Niektórzy koledzy z naszej grupy bocheńskiej jak i z oddziału tarnowskiego PZK czekali długo na nawiązanie łączności i wreszcie się udało w zawodach SPDX. Od niedzieli coraz więcej i szybciej przybywało łączności w naszych logach, w tym z Polski jak i różnych stron świata, m.in. Australia, Ameryka Północna, Ameryka Środkowa, Nowa Zelandia, najwięcej na CW w pasmie 80m i 40m.

 

hb051W poniedziałek popołudniu postanowiliśmy zwiedzić okoliczne miasteczka i poszukać kolegów z Holandii, członków klubu PI4RAZ, którzy w tych dniach również mieli przebywać w Liechtensteinie. Wybraliśmy się do miejscowości Steg oddalonej o 7 km. Dzięki wytrwałości Pawła SQ9IAU, który wypatrywał anten i wreszcie się mu udało dojrzeć verticala - trafiliśmy na grupę holenderską. Kilkadziesiąt metrów od ich lokalizacji spotkaliśmy kolegę Pieta PE1FLO, który rozpoznał nasz znak klubowy na polarach. Po krótkiej rozmowie zaprosił nas do domku abyśmy poznali resztę grupy: Mansa PA2HGJ, Roberta PA2RDK, Franka PA3CNO i Gerta PE0MGB. To było bardzo miłe spotkanie, rozmowy na temat naszych aktywacji, trasy przejazdu jak również konstrukcji SDR-owego transceivera kolegi Gerta PE0MGB. Po powrocie do Maseschy czekało nas jeszcze pakowanie, składanie anten jednak postanowiliśmy zostawić na noc inverted V aby jak najdłużej popracować na pasmach. Każdy z nas chciał jeszcze chociaż kilka QSO, ale ci najwytrwalsi SQ9IAU, SQ9SX przesiedzieli całą noc pracując na CW i SSB. We wtorkowy poranek nie byli zbyt pomocni podczas pakowania ale byliśmy szczęśliwi z każdego QSO naszej grupy nadając z HB0.

Liczyliśmy się z tym, że nasza wyprawa okaże się typowo rekreacyjną ze względu na trudności lokalizacyjno-antenowe jednak okazało się, że udało się zrobić w większości na niskich pasmach, radiami bez używania wzmacniacza mocy, ponad 1500 QSO włącznie z krajami leżącymi na atypodach.

hb047W dniu wyjazdu nie było już śniegu w Meseschy i miejscu w którym mieszkaliśmy, udało się nam wreszcie podjechać samochodem pod sam domek i zapakować nasze rzeczy. Czekało nas 14 godzin jazdy do Polski pełnych wspominania miłych chwil ale każdy z nas wiedział już, że z pewnością poruszymy temat następnej wyprawy. Nie trzeba było długo czekać, pierwsze bardzo ciekawe pomysły padły już po 40 minutach jazdy. Była to nasza pierwsza wspólna wyprawa jednak już mamy plany na następną, o której z ogromną przyjemnością Was poinformujemy i będziemy zachęcać do łączności z nami z fascynującej „…………...” O tym niebawem :)

 

P.S. Podziękowania za cenne wskazówki dotyczące wyjazdu do HB0 kierujemy dla kolegów: Kazika DL2SBY, Janusza SP9FIH i Laci HA0HW.

Go to top